Liczba odwiedzin

Uratujmy 3 letnią Sarę przed dalszym molestowaniem i znęcaniem psychicznym i fizycznym zanim będzie za późno, a jak ostatnie kilka tygodni pokazało w mediach dla niektórych dzieci było za późno !!! ...

TOMASZ B.(ojciec) oraz 3 letnia SARA B. (córeczka) - historia…


Molestowanie, bicie, okazywanie czynności seksualnych przez kochanków żony Dominiki B.

Powiązania rodzinne w sądzie, prokuraturze, na policji???

SARA jest BEZPIECZNA?! Moja rozmowa z SIERŻANTEM prowadzącym niebieską kartę matki! Niewiarygodne!!!


Tomasz B. od ponad pół roku bezskutecznie walczy o dobro swojej 3,5 letniej córeczki Sary z byłą żoną Dominiką, sądami, policją i całym aparatem państwa. Walka ta jest ciężka i nierówna, jednak jako kochający ojciec Tomasz nie poddaje się w wysiłkach na rzecz ochrony dobra swojej córki.

Sąd całkowicie bojkotuje argumenty ojca, ślepo przyznając rację matce dziecka, będącej w związku z kochankiem, który regularnie dopuszczał się przemocy fizycznej i psychicznej wobec córki Tomasza.

Pytanie na ile jeszcze starczy mu sił oraz czy w naszym kraju ojciec, wbrew wszystkim okolicznościom, jest zawsze z góry na przegranej pozycji w konflikcie z matką dziecka?

Więcej szczegółów w rozwinięciu poniżej.

Pozornie udane małżeństwo Tomasza rozpadło się w ciągu dwóch lat jak domek z kart. On- wierny małżonek, w pocie czoła pracujący na utrzymanie rodziny, budujący dom oraz zakochany w swojej córeczce Sarze, nie zorientował się w porę, kiedy jego żona Dominika zaczęła się od niego odsuwać. Najpierw poprosiła go o wyprowadzkę z domu, pod pretekstem potrzeby samotności, cały czas podtrzymując go w nadziei, że ich związek na nowo rozkwitnie po przeprowadzce do budowanego domu.

Tomasz robił wszystko, żeby ratować związek, uczestniczył w terapiach małżeńskich, wyręczał żonę w opiece nad dzieckiem, szukał problemu po swojej stronie. Jednakże stopniowa zmiana zachowania córki, która po jego wyprowadzce stała się apatyczna i przygnębiona, zmusiła go do działania. Wynajął firmę detektywistyczną, która zaczęła śledzić żonę oraz zainstalował kamery w ich wspólnym mieszkaniu. Po kilku dniach wywiadu wyniki były wstrząsające.

W ciągu zaledwie trzech dni na zarejestrowanym obrazie Dominika uprawiała seks z dwoma różnymi mężczyznami bezpośrednio w obecności córki. Na kolejnych nagraniach dziecko siedzi na kolanach Dominiki, która w tym samej chwili namiętnie całuje się z nieznanym mężczyzną. Wreszcie w ostatnim zarejestrowanym dniu kolejny nieznany mężczyzna całkowicie obnażony od pasa w dół siedzi na sofie obok Dominiki i Sary, całuje się z Dominiką, następnie nago chodzi po pokoju. Mała Sara cały czas na wszystko patrzy.

Kolejne wyniki śledztwa firmy detektywistycznej dostarczają jeszcze bardziej niepokojących informacji. Kochanek żony, uwidoczniony na nagraniu w intymnych sytuacjach przy córce Tomasza, okazał się znajomym z pracy, obywatel Rumunii, Maxim P. Z uzyskanych danych jednoznacznie wynika, iż od ponad roku romansował z żoną Tomasza.

Ponadto według dalszych ustaleń, kochanek wielokrotnie stosował wobec żony Tomasza i jego córki przemoc fizyczną i psychiczną, nadużywając alkoholu.

Szok, ból, bezradność- te trzy uczucia gotują się w głowie Tomasza. Musi coś zrobić. Musi ratować córkę.

W następnym dniu po ujawnieniu nagrań Tomasz postanawia działać. Jedzie do pracy Dominiki. W holu budynku informuje Dominikę o ujawnionych nagraniach i oświadcza że występuje o rozwód i informuje Dominikę że zabiera do siebie Sarę- nie może narażać jej na niebezpieczeństwo. Skonsternowana Dominika wpada w osłupienie, nie wypowiada ani słowa.

Cedzi tylko przez usta, że "nic się nie stało". Na koniec spotkania rzuca jedynie, że wynajmie adwokata i wyłącznie za jego pośrednictwem będzie się kontaktować.

Po spotkaniu Tomasz wraca do swoich rodziców, gdzie wraz z córką spędził weekend. Jednocześnie informuje Dominikę, iż w każdej chwili może widzieć się z córką.

Dominika w kolejnym dniu przyjeżdża do rodziców na widzenie z córką. Nie jest jednak sama- towarzyszy jej Maxim P., który na nagraniach chodził nago przy córce. Dla niepoznaki nie przyjeżdża jednak wraz z Dominiką do rodziców Tomasza, zostaje w miejscowym barze.

Dominika od chwili przyjazdu do teściów jest agresywna i wulgarna. Oskarża męża o porwanie córki, całą wizytę rejestruje na dyktafonie. Tomasz, obecny na spotkaniu, postanawia działać dalej.

Mija tydzień od czasu przejęcia opieki na córką przez Tomasza. Sara wypogodniała, znowu jest aktywnych, wesołym dzieckiem, przestaje sikać w pieluszki, obgryzać pazurki. W rozmowie z dziadkami, tatą a nawet psychologiem dziecięcym, wspomina, że z mamą byli panowie, którzy byli "be".

Dominika nie daje za wygraną. W rozmowach ze wspólnymi znajomymi mówi, że nie zrobiła nic złego. "To normalne, że w małżeństwie ma się kochanków"- przekonuje przyjaciół rodziny. Jednocześnie cały czas grozi Tomaszowi i jego rodzicom. Do gróźb tych przyłącza się jej rodzina, która zaczyna nękać Tomasza i jego bliskich, zarówno psychicznie, jak i fizycznie.

Napięcie narasta.

Tomasz decyduje się zabrać Sarę do Wrocławia, gdzie w czasie pracy oddaje dziecko pod opiekę wynajętej niani. W drugim tygodniu po powrocie do Wrocławia dostaje od niani telefon z informacją, że Dominika zabrała dziecko. Natychmiast dzwoni do Dominiki. Ta informuje go, że dziecko jest już u niej, nie podaje miejsca pobytu dziecka. Jednocześnie krzyczy do Tomasza- "Nie masz prawa się widzieć z Sarą", mówi że „Sara jest bezpieczna!?”.

Tomasz prosi o pomoc firmę detektywistyczną. Nie wie gdzie jest przetrzymywana jego córka. Postanawia działać. Tomasz składa w prokuraturze we Wrocławiu oraz Komendzie Policji Wrocław- Stare Miasto- zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez Dominikę i nieznanego mężczyznę na szkodę Sary- molestowania seksualnego, nękania psychicznego oraz porwania dziecka. Policjant dyżurujący niechętnie przyjmuje zawiadomieniu. Nie chce powiedzieć kiedy będą podjęte jakiekolwiek działania. "Proszę czekać na informacje…" Mijają tygodnie, miesiące…. Bezradność...

W nocy z soboty na niedziele firma detektywistyczna dzwoni do Tomasza z informacją- "Pańska żona wraz z córką oraz figurantem uwidocznionym na nagraniach przebywa w Hotelu Trzebnica w Trzebnicy w jednym pokoju. Zostali na nocleg". Tomasz natychmiast wsiada do samochodu i jedzie do Trzebnicy. Po drodze w porozumieniu ze swoim pełnomocnikiem, udaje się na komisariat w Trzebnicy, zawiadamia policję i żąda interwencji. "Dobro dziecka jest zagrożone!”. Interwencja policji na miejscu ogranicza się jednak wyłącznie do wylegitymowania mężczyzny w pokoju- okazuje się, że jest to - Maxim P. Pracownik tej samej firmy, w której zatrudniona jest Dominika. Policjanci stwierdzają, że Sara jest pod opieką matki, zatem jest bezpieczna. Opuszczają hotel. Tomasz wraca do siebie. Sara zostaje w hotelu do rana… Jedyna nadzieja w sądzie.

Po kilku tygodniach w końcu nadchodzi dzień rozprawy rozwodowej. Zarówno Dominika, jak i Tomasz złożyli swoje pisma procesowe. Każde z nich żąda przekazania pieczy nad córką, z ograniczeniem kontaktów drugiej strony. Pełnomocnik Dominiki argumentuje, iż Tomaszowi należy ograniczyć prawa rodzicielskie bo "istnieje ryzyko, że porwie córkę". Dalszych argumentów brak.

Tomasz, od siedmiu tygodni (dokładnie 47 dni) nie widzący córki, jest pełen nadziei.

Nadchodzi dzień rozprawy. Przed salą sądową stoi na przeciwko Dominiki. Nie rozmawiają ze sobą, jedynie rzucają na siebie chłodne spojrzenia. Wychodzi protokolantka i wzywa strony do sali. W tym dniu jest to jedyna sprawa na wokandzie.

Sędzia, starsza pani przegląda pośpiesznie akta. Wstaje adwokat Dominiki i zaczyna oskarżać Tomasza. "Pan Tomasz prześladuje moją klientkę, wynajmuje detektywów, nęka ją bez żadnej przyczyny". W Tomaszu narasta gniew. Próbuje wstać i wytłumaczyć się. "Proszę siedzieć, nie ma Pan teraz głosu!"- gniewnie upomina go sędzia.

"Sąd zapoznał się z aktami sprawy, musi jednak zaciągnąć opinii biegłego psychologa, bo obie strony oskarżają się wzajemnie"- oznajmia sędzia. "Następny termin rozprawy będzie wyznaczony z urzędu, dziękuję Państwu". Tomasz podrywa się i mówi "Ale jak to- po 10 minut sąd kończy, a ja od 7 tygodni nie widziałem córki?!". Sędzia ripostuje "sąd nie może teraz podjąć żadnej decyzji- musicie się dogadać, zarządzam w tym celu 5 minut przerwy".

Strony wychodzą na korytarz. Po nerwowych przepychankach i utarczkach pełnomocników, Dominika "zgadza się", żeby Tomasz mógł widywać Sarę na czas sprawy sądowej we wtorki i czwartki przez dwie godziny oraz w soboty przez osiem godzin, ale ma zakaz opuszczania terenu Wrocławia oraz Dominika musi być obecna podczas tych spotkań?!

Sąd po przerwie nie protokołuje tych ustaleń i zamyka posiedzenie.

Dominika z szerokim uśmiechem triumfu opuszcza salę. Załamany Tomasz wychodzi na korytarz, siada na ławce i zasłania dłońmi twarz. Jest załamany. Podchodzi jego adwokat- "Niech pan się nie martwi, to lepiej jak sędzia będzie za nami na końcu, niż jakby miał być dla nas przychylny od początku, powinien być Pan zadowolony".

"Tak, tylko ja nadal nie będę widywał normalnie mojego aniołka"- podsumowuje Tomasz rozklejając się.

Mija kolejny tydzień. Tomasz regularnie stawia się na widzenia z córeczką. Sara radośnie reaguje na spotkanie z ojcem, bawi się z nim i spaceruje. Dominika jest przy prawie każdym spotkaniu. Ściśle nadzoruje jego przebieg z członkami swojej rodziny oraz z Maximem. Nie ukrywa już związku z Rumunem, teraz twierdzi (również przed Sądem), że jest on jej nowym partnerem i razem będą wychowywać Sarę.

Tomasz czuje się jak przestępca. Każda jego chwila z córką jest nie tylko obserwowana, ale rejestrowana przez "ekipę" Dominiki.

W końcu przychodzi dzień badania przez wyznaczonego przez Sąd psychologa. Starszy siwy Pan, z oddziału biegłych psychologów przy Sądzie we Wrocławiu, nie wnika jednak w szczegóły sprawy. Badanie trwa 30 minut. Wysłuchuje Tomasza, ale nie spisuje jego oświadczeń. Na koniec informuje, że opinia będzie gotowa w przeciągu 5-ciu dni.

Rzeczywiście, po kilku dniach opinia trafiła do akt sprawy. W jej treści można przeczytać, że zarówno Tomasz, jak i Dominika są dobrymi rodzicami i mają pełnie zdolności wychowawczych. Jednocześnie biegły stwierdził, że nie można obecnie zdiagnozować, czy wystawienie córki na bodźce seksualne miało wpływ na jej psychikę. "Jednocześnie nie można także wykluczyć takiego wpływu w przyszłości". Brak dalszego odniesienia się do nagrań z nagim mężczyzną i czynnościami seksualnymi w obecności dziecka. We wnioskach końcowych biegły podsumowuje- "Obydwoje rodzice gwarantują dobrą opiekę nad córką- dlatego dziecko powinno zostać przy rodzicu wiodącym (matce) i nie powinno zmieniać miejsca zamieszkania". Dominika poczytuje ten wniosek za swój triumf. Tomasz dalej musi prosić o kontakty z dzieckiem...

Od czasu złożenia zawiadomienia w prokuraturze i policji minęły ponad 4 miesiące. Tomasz regularnie dzwoni i odwiedza funkcjonariuszy. Za każdym razem informacja jest ta sama- sprawa w toku, będziemy podejmowali czynności. Szczegółów brak.

Mimo całej sytuacji, Tomasz dalej stara spotykać się z Sarą. Udaje się z nią do psychologa, który badał Sarę również podczas jej tygodniowego pobytu u Tomasza oraz po porwaniu Sary przez Dominikę. Wnioski są smutne- dziecko ma problemy logopedyczne, wyraźnie zahamował się rozwój psychiki.

Podczas jednego z kolejnych spotkań z córeczką Tomasz zauważa, że dziecko jest przygnębione. Podczas przebierania córki w toalecie znowu zauważa czerwoną skórę okolic odbytu. Wzywa lekarza, który na miejscu stwierdza zapalenie skóry okolic intymnych.

Również zauważa siniaki na twarzy oraz ciele dziecka.

W maju Tomasz dowiaduje się o kolejnych dowodach…. W tym rozmów Dominiki z kochankami, w tym Maximem P. Tomasz nie śpi całymi nocami...

W grudniu 2018 r. (a więc wtedy gdy zwodziła Tomasza o swoich uczuciach" Dominika pisze do Maxima "Dlaczego mnie biłeś", "Ty krzywdzicielu dzieci (Child abuser)", "Połamałeś łóżko Sarze i musi spać na podłodze", "Sara przez Ciebie krzyczy w nocy", Nigdy nie zapomnę jak dotykałeś Sary". Do wiadomości Dominika załączyła zdjęcie Sary- na nim dziecko zapłakane i przygnębione leży na podłodze.

Co więcej, ujawnione zostały również rozmowy Dominiki z innym kochankiem (Cezarym D.), który ostrzega ją przez Maximem. "Zostaw go- przecież bił cię wiele razy"- ostrzega Dominikę jej kolejny absztyfikant.

W jednej chwili wszystkie elementy układanki zaczynają łączyć się w całość. Apatia Sary, jej zaczerwienione okolice miejsc intymnych, pojawienie się u córki skłonności do masturbacji, jej stwierdzenie "pany be", wiadomość Dominiki do Maxima "Nigdy nie zapomnę jak dotykałeś Sary", wreszcie nagranie z nagim Maximem przy Sarze i kochającym się z Dominiką.

Trzeba działać- dziecko cały czas jest w otoczeniu "Child abuser"- jak określiła Maxima Dominika.

W tym samym dniu Tomasz i jego pełnomocnik składają nowy wniosek do Sądu o natychmiastowe wydanie postanowienia o zabezpieczeniu dobra dziecka i odebrania go Dominice i Maximowi.

Po kilku tygodniach Sąd pod koniec czerwca rozpoznając wniosek podejmuje decyzję- Tomasz do czasu kolejnej rozprawy w sierpniu ma sprawować pieczę nad córką, jednak Dominika ma prawo do kontaktów z córką przez cały lipiec- bez obecności ojca!!!!!

Faktycznie więc to ona ma realne prawo do kontaktów z córką, kosztem ojca. 1 lipca 2019 Dominika porywa córkę z przedszkola, do którego zaczęła chodzić zaledwie kilka dni wcześniej. Nie informuję o tym Tomasza, znowu został on pozbawiony kontaktów z córką. Dominika natomiast dalej sprawuje opiekę nad Sarą. Dalej jest w związku z Maximem. Dalej dobro dziecka jest zagrożone. Wreszcie dalej organy państwa nie zrobiły w sprawie nic, poza pozornymi krokami. Czy naprawdę trzeba czekać na kolejne nieszczęście, żeby poruszyć sumienia sędziów, prokuratorów i policjantów?

Rozwinięcie historii poniżej…



Prawo Ojca

"Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją"- art. 72 ust. 1 Konstytucji RP

Cytowany w podtytule niniejszego artykułu przepis Konstytucji wydaje się jasny i oczywisty dla każdego państwo ma obowiązek chronić dobro dziecka w sytuacji jego zagrożenia, a funkcjonariusze organów państwowych winni dopełnić wszelkich czynności, by każde dziecko w naszym kraju miało zagwarantowane bezpieczeństwo zarówno przed niebezpieczeństwami jakie mogą nieść kontakty z osobami trzecimi, jak i również w odpowiedzi na patologiczne sytuacje w rodzinnym gronie.

Niestety zderzenie z praktyką sądów, policji i prokuratury burzy ten logiczny wniosek i stawia pod znakiem zapytania kondycję Polski jako kraju praworządnego w najbardziej fundamentalnej kwestii realnej gwarancji podstawowych praw obywateli.

Młodzi, piękni ...

Bohaterowie naszej historii wydawali się mieć wszystkie klucze do szczęśliwego życia. On- Tomasz B.- doskonale wykształcony inżynier, przystojny, wysportowany, wracający do kraju po kilkuletnim pobycie w Wielkiej Brytanii, gdzie dorobił się niemałej fortuny. Ona- Dominika B.- młoda i atrakcyjna kobieta, podczas pobytu z mężem zagranicą zdobyła wykształcenie gwarantujące w kraju wysokie zarobki. Połączyła ich, jeszcze w Polsce w trakcie edukacji w szkole średniej, młodzieńcza fascynacja, która z biegiem czasu przerodziła się w prawdziwe uczucie. Tomasz od początku znajomości wspierał Dominikę materialnie i duchowo, to on zorganizował wspólny wyjazd do Wielkiej Brytanii, sfinansował jej studia i cały pobyt. Owocem ich związku, (sformalizowanego w 2012) była Sara- długo oczekiwana córka, która od dnia przyjścia na świat stała się oczkiem w głowie Tomasza. To on zajmuje się córką po porodzie, przebiera, kąpie córkę, kupuje jej pierwsze ubranka, gotuje pierwsze obiadki. Wyręcza jak może w obowiązkach rodzicielskich Dominikę, która od chwili porodu wpada w nastroje depresyjne. Staje się rozchwiana emocjonalnie, ma huśtawkę nastrojów, ewidentnie nie jest w stanie w pełni dźwigać ciężaru obowiązków, które pojawiły się wraz z urodzeniem Sary. Tomasz wspiera ją jak może, pomaga znaleźć dobrego psychologa. Po kilku miesiącach okazuje się, że Dominika potrzebuje również leczenia psychiatrycznego, zaczyna zażywać leki psychotropowe. Mimo tego wszystkiego świeżo upieczeni rodzice są jednak nadal szczęśliwi- radość z posiadania córki rekompensuje trudy związane z jej wychowaniem.

"Nieco wolności"

Cała rodzina w 2016 roku, wraz z ich niespełna 3 miesięczną córeczką Sarą, wraca do Wrocławia, gdzie wcześniej kupili mieszkanie. Nie jest to jednak koniec ich planów- rodzinnym gniazdem ma być dom, którego budowa będzie wymagała sporych nakładów finansowych. Środki na ten cel mają przynieść oszczędności Tomasza, praca obojga małżonków oraz wsparcie ze strony banku.

Sara już trochę podrosła, rodzice postanawiają zatrudnić do jej opieki nianie na pełny etat, Dominika ma zacząć pracę zawodową. Udaje jej się znaleźć pracę w firmie IT jako specjalistka do spraw systemu SAP. Praca jest bardzo intratna, po raz pierwszy to Dominika zaczyna zarabiać więcej od męża.

Po około miesiącu, od rozpoczęcia pracy przez Dominikę, w relacjach obu małżonków następuje przełom. Dominika coraz dłużej przesiaduje w pracy, często bierze udział w imprezach firmowych, z których wraca późno w nocy, często pod wpływem alkoholu. Staje się małomówna, zaczyna stopniowo ignorować męża. Życie intymne małżonków, do tej pory układające się poprawnie, stopniowo zaczyna zamierać- Dominika nakazuje Tomaszowi spanie w innym pokoju- początkowo pod pretekstem jego głośnego chrapania i wiercenia się w łóżku. Wreszcie oznajmia mężowi, że "potrzebuje wytchnienia", musi "przemyśleć związek". Tomasz początkowo zmianę w zachowaniu żony zrzuca na garb jej wcześniejszych problemów psychicznych. Jednak tym razem regres w uczuciach małżonków się pogłębia. Finalnie w czerwcu 2018 r. Dominika żąda od Tomasza wyprowadzki z mieszkania. Nie jest to jednak żądanie zerwania ich związku. Dominika jednocześnie zastrzega, że nadal kocha Tomasza, potrzebuje jedynie "nieco wolności". W jej deklaracjach ta przymusowa absencja Tomasza ma trwać jedynie chwilowo, a w najgorszym wypadku do czasu ukończenia budowy domu. "Jak wybudujemy dom to sprowadzimy się tam oboje razem z Sarą i będziemy mieli ”fresh” start"- przekonuje swojego męża.

Tomasz- skonsternowany całą sytuacją, próbuje ratować związek dla dobra i przyszłości ich córeczki. Nakłania Dominikę na kilka wizyt w poradni małżeńskiej, ale nic to nie daje. "Masz się wyprowadzić, to jedynie uratuje nas związek" - ultimatum Dominiki jest jasne. Tomasz w końcu ulega, pakuje swoje rzeczy i przeprowadza się do wynajętego mieszkania.

Nadal odwiedza jednak codziennie żonę i córkę, spędza z nimi popołudnia, zajmuję się Sarą, wieczorem jest tylko wyraźnie wypraszany z mieszkania przez Dominikę. Ona nadal wysyła mu sms-y z deklaracją uczucia i słownymi karesami. Jednocześnie regularnie upomina męża o systematyczne opłacanie kolejnych etapów budowy domu. Ich wspólnego domu.

Prawda i ból

Przymusowa rozłąka małżonków trwa kolejne miesiące. Co kilka tygodni Tomasz zabiera córkę na weekendy do swojego wynajętego mieszkania lub do swoich rodziców do Kłodzka, gdzie spędzają czas na wspólnych zabawach, często wspólnie z żoną Dominiką. Jednak zachowanie Sary stopniowo zaczęło się zmieniać. Niegdyś radosne i aktywne dziecko, od jakiegoś czasu staje się co raz bardziej apatyczne, niechętne zabawom, osowiałe.

W grudniu, w okresie świątecznym 2018 r. podczas kąpieli dziecka mama Tomasza zauważa, że Sara ma zaczerwienioną skórę okolic intymnych. Podczas mycia miejsc intymnych dziecko zaczyna mówić „Sara sama”. Na pytanie mamy Tomasza do Dominiki w tej sprawie, Dominika twierdzi że to odparzenia od pieluszki, trzeba nasmarować ją kremem i zmienia temat. Dzień później (24 grudnia) po wspólnej kolacji wigilijnej u rodziny Tomasza, Dominika stwierdza że musi z Sarą pilnie wracać do Wrocławia…

Tomasz od dłuższego czasu nabierał podejrzeń co do prawdziwych intencji żony, jednakże dopiero pobicie Pana Tomasz przez małżonkę Dominikę w styczniu 2019 r. pozwalają Tomaszowi połączyć fakty- dziwne zachowania Sary, ślady na ciele dziecka -… i to one przelewają czarę goryczy. Tomasz postanawia działać. Wynajmuje we Wrocławiu firmę detektywistyczną, oraz instaluje kamerę w mieszkaniu podczas nieobecności Dominiki.

Po trzech dniach rejestracji obrazu, do Tomasza docierają nagrania...

W ciągu zaledwie trzech dni na zarejestrowanym obrazie Dominika uprawiała seks z dwoma różnymi mężczyznami bezpośrednio w obecności córki. Na kolejnych nagraniach dziecko siedzi na kolanach Dominiki, która w tej samej chwili namiętnie całuje się z nieznanym mężczyzną bez brody. Wreszcie w ostatnim zarejestrowanym dniu nieznany mężczyzna (tym razem z brodą) całkowicie obnażony od pasa w dół siedzi na sofie obok Dominiki i Sary, całuje się z Dominiką, następnie nago chodzi po pokoju. Trzyletnia Sara cały czas na wszystko patrzy.

Szok, ból, bezradność- te trzy uczucia gotują się w głowie Tomasza. Musi coś zrobić. Musi ratować córkę.

Dobro dziecka

W następnym dniu po ujawnieniu nagrań Tomasz postanawia działać. Angażuje do sprawy radcę prawnego jako swojego pełnomocnika , następnie wraz z nim jedzie do pracy Dominiki. W holu budynku informuje Dominikę o ujawnionych nagraniach i oświadcza że występuje o rozwód i informuje Dominikę że zabiera do siebie Sarę- nie może narażać jej na niebezpieczeństwo. Skonsternowana Dominika wpada w osłupienie, nie wypowiada ani słowa. Cedzi tylko przez usta, że "nic się nie stało". Na koniec spotkania rzuca jedynie, że wynajmie adwokata i wyłącznie za jego pośrednictwem będzie się kontaktować.

Po spotkaniu Tomasz wraca do swoich rodziców, gdzie wraz z córką spędził weekend. Jednocześnie informuje Dominikę, iż w każdej chwili może widzieć się z córką.

Dominika w kolejnym dniu przyjeżdża do rodziców na widzenie z córką. Nie jest jednak sama- towarzyszy jej mężczyzna z brodą, która na nagraniach chodził nago przy córce. Dla niepoznaki nie przyjeżdża jednak wraz z Dominiką do rodziców Tomasza, zostaje w miejscowym barze.

Dominika od chwili przyjazdu do teściów jest agresywna i wulgarna. Oskarża męża o porwanie córki, całą wizytę rejestruje na dyktafonie. Tomasz, obecny na spotkaniu, postanawia działać dalej….

Mater semper certa est

Mija tydzień od czasu przejęcia opieki nad córką przez Tomasza. Sara wypogodniała, znowu jest aktywnym, wesołym dzieckiem, przestaje sikać w pieluszki, obgryzać pazurki. W rozmowie z dziadkami, tatą a nawet psychologiem dziecięcym, wspomina, że z mamą byli panowie, którzy byli "be".

Dominika nie daje za wygraną. W rozmowach ze wspólnymi znajomymi mówi, że nie zrobiła nic złego. "To normalne, że w małżeństwie ma się kochanków"- przekonuje przyjaciół rodziny. Jednocześnie cały czas grozi Tomaszowi i jego rodzicom. Do gróźb tych przyłącza się jej rodzina, która zaczyna nękać Tomasza i jego bliskich, zarówno psychicznie, jak i fizycznie.

Napięcie narasta.

Nie masz prawa się widzieć z Sarą

Tomasz decyduje się zabrać Sarę do Wrocławia, gdzie w czasie pracy oddaje dziecko pod opiekę wynajętej niani. W drugim tygodniu po powrocie do Wrocławia dostaje od niani telefon z informacją, że Dominika zabrała dziecko, w uprowadzeniu rodzicielskim bierze udział niania, Joanna Sz. Natychmiast dzwoni do Dominiki. Ta informuje go, że dziecko jest już u niej, nie podaje miejsca pobytu dziecka. Jednocześnie krzyczy do Tomasza- "Nie masz prawa się widzieć z Sarą", mówi że „Sara jest bezpieczna!?”.

Tomasz prosi o pomoc firmę detektywistyczną. Nie wie gdzie jest przetrzymywana jego córka. Postanawia działać. Składa w prokuraturze we Wrocławiu oraz Komendzie Policji Wrocław- Stare Miasto- zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez Dominikę i nieznanego mężczyznę na szkodę Sary- molestowania seksualnego, nękania psychicznego oraz porwania dziecka. Policjant dyżurujący niechętnie przyjmuje zawiadomieniu. Nie chce powiedzieć kiedy będą podjęte jakiekolwiek działania. "Proszę czekać na informacje…" Mijają tygodnie, miesiące…. Bezradność...

Interwencja

W nocy z soboty na niedziele firma detektywistyczna dzwoni do Tomasza z informacją- "Pańska żona wraz z córką oraz figurantem uwidocznionym na nagraniach przebywa w Hotelu Trzebnica w Trzebnicy w jednym pokoju. Zostali na nocleg". Tomasz natychmiast wsiada do samochodu i jedzie do Trzebnicy. Po drodze w porozumieniu ze swoim pełnomocnikiem, udaje się na komisariat w Trzebnicy, zawiadamia policję i żąda interwencji. "Dobro dziecka jest zagrożone!”. Interwencja policji na miejscu ogranicza się jednak wyłącznie do wylegitymowania mężczyzny w pokoju- okazuje się, że jest to obywatel Rumunii- Maxim P.. Pracownik tej samej firmy, w której zatrudniona jest Dominika. Policjanci stwierdzają, że Sara jest pod opieką matki, zatem jest bezpieczna. Opuszczają hotel. Tomasz wraca do siebie. Sara zostaje w hotelu do rana… Jedyna nadzieja w sądzie.

Potyczki z Temidą

Po kilku tygodniach w końcu nadchodzi dzień rozprawy rozwodowej. Zarówno Dominika, jak i Tomasz złożyli swoje pisma procesowe. Każde z nich żąda przekazania pieczy nad córką, z ograniczeniem kontaktów drugiej strony. Pełnomocnik Dominiki argumentuje, iż Tomaszowi należy ograniczyć prawa rodzicielskie bo "istnieje ryzyko, że porwie córkę". Dalszych argumentów brak.

Tomasz, od siedmiu tygodni (dokładnie 47 dni) nie widzący córki, jest pełen nadziei. Nowo ustanowiony przez niego adwokat zapewnia- "Za kilka dni zobaczy Pan córkę, gwarantuje Panu", "sędzia na pewno będzie po naszej stronie". Przed salą sądową stoi na przeciwko Dominiki. Nie rozmawiają ze sobą, jedynie rzucają na siebie chłodne spojrzenia. Wychodzi protokolantka i wzywa strony do sali. W tym dniu jest to jedyna sprawa na wokandzie.

Nie ma Pan teraz głosu

Sędzia, starsza pani przegląda pośpiesznie akta. Wstaje adwokat Dominiki i zaczyna oskarżać Tomasza. "Pan Tomasz prześladuje moją klientkę, wynajmuje detektywów, nęka ją bez żadnej przyczyny". W Tomaszu narasta gniew. Próbuje wstać i wytłumaczyć się. "Proszę siedzieć, nie ma Pan teraz głosu!"- gniewnie upomina go sędzia.

"Sąd zapoznał się z aktami sprawy, musi jednak zaciągnąć opinii biegłego psychologa, bo obie strony oskarżają się wzajemnie"- oznajmia sędzia. "Następny termin rozprawy będzie wyznaczony z urzędu, dziękuję Państwu". Tomasz podrywa się i mówi "Ale jak to- po 10 minut sąd kończy, a ja od 7 tygodni nie widziałem córki?!". Sędzia ripostuje "sąd nie może teraz podjąć żadnej decyzji- musicie się dogadać, zarządzam w tym celu 5 minut przerwy".

Strony wychodzą na korytarz. Po nerwowych przepychankach i utarczkach pełnomocników, Dominika "zgadza się", żeby Tomasz mógł widywać Sarę na czas sprawy sądowej we wtorki i czwartki przez dwie godziny oraz w soboty przez osiem godzin, ale ma zakaz opuszczania terenu Wrocławia oraz Dominika musi być obecna podczas tych spotkań?!

Sąd po przerwie nie protokołuje tych ustaleń i zamyka posiedzenie.

Dominika z szerokim uśmiechem triumfu opuszcza salę. Załamany Tomasz wychodzi na korytarz, siada na ławce i zasłania dłońmi twarz. Jest załamany. Pochodzi jego adwokat- "Niech pan się nie martwi, to lepiej jak sędzia będzie za nami na końcu, niż jakby miał być dla nas przychylny od początku, powinien być Pan zadowolony".

"Tak, tylko ja nadal nie będę widywał normalnie mojego aniołka"- podsumowuje Tomasz rozklejając się.

Jest dobrze czyli źle

Mija kolejny tydzień. Tomasz regularnie stawia się na widzenia z córeczką. Sara radośnie reaguje na spotkanie z ojcem, bawi się z nim i spaceruje. Dominika jest przy prawie każdym spotkaniu. Ściśle nadzoruje jego przebieg z członkami swojej rodziny oraz z Maximem P. ( mężczyzną z brodą). Nie ukrywa już związku z Rumunem, teraz twierdzi (również przed Sądem), że jest on jej nowym partnerem i razem będą wychowywać Sarę.

Tomasz czuje się jak przestępca. Każda jego chwila z córką jest nie tylko obserwowana, ale rejestrowana przez "ekipę" Dominiki.

W końcu przychodzi dzień badania przez wyznaczonego przez Sąd psychologa. Starszy siwy Pan, z oddziału biegłych psychologów przy Sądzie we Wrocławiu, nie wnika jednak w szczegóły sprawy. Badanie trwa 30 minut. Wysłuchuje Tomasza, ale nie spisuje jego oświadczeń. Na koniec informuje, że opinia będzie gotowa w przeciągu 5-ciu dni.

Rzeczywiście, po kilku dniach opinia trafiła do akt sprawy. W jej treści można przeczytać, że zarówno Tomasz, jak i Dominika są dobrymi rodzicami i mają pełnie zdolności wychowawczych. Jednocześnie biegły stwierdził, że nie można obecnie zdiagnozować, czy wystawienie córki na bodźce seksualne miało wpływ na jej psychikę. "Jednocześnie nie można takie wykluczyć takiego wpływu w przyszłości". Brak dalszego odniesienia się do nagrań z nagim mężczyzną i czynnościami seksualnymi w obecności dziecka. We wnioskach końcowych biegły podsumowuje- "Obydwoje rodzice gwarantują dobrą opiekę nad córką- dlatego dziecko powinno zostać przy rodzicu wiodącym (matce) i nie powinno zmieniać miejsca zamieszkania". Dominika poczytuje ten wniosek za swój triumf. Tomasz dalej musi prosić o kontakty z dzieckiem...

Drugie dno

Od czasu złożenia zawiadomienia w prokuraturze i policji minęły ponad 4 miesiące. Tomasz regularnie dzwoni i odwiedza funkcjonariuszy. Za każdym razem informacja jest ta sama- sprawa w toku, będziemy podejmowali czynności. Szczegółów brak.

Mimo całej sytuacji, Tomasz dalej stara spotykać się z Sarą. Udaje się z nią do psychologa, który badał Sarę również podczas jej tygodniowego pobytu u Tomasza oraz po porwaniu Sary przez Dominikę. Wnioski są smutne- dziecko ma problemy logopedyczne, wyraźnie zahamował rozwój psychiki.

Podczas jednego z kolejnych spotkań z córeczką Tomasz zauważa, że dziecko jest przygnębione. Podczas przebierania córki w toalecie znowu zauważa czerwoną skórę okolic odbytu. Wzywa lekarza, który na miejscu stwierdza zapalenie skóry okolic intymnych.

Również zauważa siniaki na twarzy oraz ciele dziecka.

W maju Tomasz dowiaduje się o kolejnych dowodach…. W tym rozmów Dominiki z kochankami, w tym Maximem P.. Tomasz nie śpi całymi nocami...

Nie zapomnę jak dotykałeś Sary

Treść ujawnionych wiadomości między Dominiką a Maximem P. przeraża….

W grudniu 2018 r. (a więc wtedy gdy zwodziła Tomasza o swoich uczuciach" Dominika pisze do Maxima "Dlaczego mnie biłeś", "Ty krzywdzicielu dzieci (Child abuser)", "Połamałeś łóżko Sarze i musi spać na podłodze", "Sara przez Ciebie krzyczy w nocy", Nigdy nie zapomnę jak dotykałeś Sary". Do wiadomości Dominika załączyła zdjęcie Sary- na nim dziecko zapłakane i przygnębione leży na podłodze.

Co więcej, ujawnione zostały również rozmowy Dominiki z innym kochankiem (Cezarym D.), który ostrzega ją przez Maximem. "Zostaw go- przecież bił cię wiele razy"- ostrzega Dominikę jej kolejny absztyfikant.

W jednej chwili wszystkie elementy układanki zaczynają łączyć się w całość. Apatia Sary, jej zaczerwienione okolice miejsc intymnych, pojawienie się u córki skłonności do masturbacji, jej stwierdzenie "pany be", wiadomość Dominiki do Maxima "Nigdy nie zapomnę jak dotykałeś Sary", wreszcie nagranie z nagim Maximem P. przy Sarze i kochającym się z Dominiką B.

Trzeba działać- dziecko cały czas jest w otoczeniu "Child abuser"- jak określiła Maxima P. Dominika.

W tym samym dniu Tomasz i jego pełnomocnik składają nowy wniosek do Sądu o natychmiastowe wydanie postanowienia o zabezpieczeniu dobra dziecka i odebrania go Dominice i Maximowi P.. Zgodnie z przepisami Sąd powinien taki wniosek rozstrzygnąć bezzwłocznie, nie później niż w ciągu 7 dni.

W poniedziałek, 24 czerwca, minął 28-my dzień od złożenia wniosku o zabezpieczenie dziecka. Mijają też ponad 4 miesiące od pierwszego zawiadomienia w prokuraturze i na policji. Były już też 3 rozprawy rozwodowe w sądzie…. Dziecko dalej nie jest bezpieczne…

Rozwinięcie historii…

…w międzyczasie, od momentu mojej wyprowadzki, Dominika ciągle jednak mówiła że mnie kocha i że chce być ze mną ale potrzebuje czasu aby ode mnie odetchnąć.

Sytuacja od dnia pobicia mnie przez żonę (27 stycznia 2019)

Do pobicia doszło 27 stycznia 2019, po tym jak żona 25 stycznia zaprosiła mnie do kina i na kolację. Dwa dni później (27 stycznia) zdecydowałem, że to czas aby wrócić do domu, do naszego mieszkania do mojej córeczki, według żony mieliśmy razem, jak prawdziwa rodzina zamieszkać w nowym domu który był już praktycznie skończony.

W trakcie pobicia nasza córeczka płacze, prosi mamę aby przestała, staram się uspokoić żonę ale bez skutecznie… trwa to około pół godziny… odsuwam od niej Sarę, uważam żeby nic jej się nie stało, staram uspokoić Dominikę oraz naszą córeczkę… boję się wezwać policję, ponieważ wiem że to jest atak agresji związany najprawdopodobniej ze złym działaniem leków psychotropowych żony… w końcu udaje się załagodzić sytuacje… uspokoić Sarę…

Kilka zdań z nagrania z pobicia- wszystko działo się przy dziecku (nagranie audio dostępne):

Nagranie 2019_01_27_19_39_07

0:55

Tomasz: Nie dotykaj mnie…

Dominika: ...Jak będzie trzeba to cię kurwa dźgnę...

Tomasz: ...nie dotykaj mnie...

Dominika: Bo co, bo co...

1:37

Dominika: ... to co zrobiłeś, przegiąłeś pałę...

Tomasz: nic nie zrobiłem, przyszedłem z kwiatkiem, dałem ci kwiatka, powiedziałem że się wprowadzam… a ty rzuciłaś we mnie kwiatkiem i mnie pobiłaś

Dominika: ... przekroczyłeś wszelkie granice… wypierdalaj stąd… kurwa jebnięty człowieku...

Tomasz: …zostaw mnie, nie łap mnie za szyję...

Dominika: Wypierdalaj stąd….chuja ci zależy, it is over...

2:40

Dominika: … zabieram dziecko...

Tomasz: … nie zabierasz dziecka...

Dominika: watch me, watch me...

Tomasz: to jest tak samo twoje dziecko jak moje...

Dominika: wychodzę stąd kurwa...

Tomasz: to ja pojadę z tobą

Nagranie 2019_01_27_19_43_24

0:38

Dominika: ja się wyprowadzę z Sara, ja ją zabiorę

Tomasz: …mnie nie bij… znowu mnie uderzyłaś…

Dominika: gówno mnie to obchodzi…

Tomasz: nie bij mnie…

Dominika: ….gówno mnie to obchodzi…

Tomasz: … nie widzę powodu dla którego tak się zachowujesz…uspokój się

Dominika: Wynoś się stąd

Tomasz: posłuchaj mnie i się uspokój… co wywołało taką twoją wściekłość…dlaczego tak bardzo nie chcesz abym był tutaj w domu

Dominika: dlatego że ja cię tutaj nie chce

Tomasz: a w nowym domu mnie chciałaś (* do dnia 15/02?19 mieliśmy się wspólnie wprowadzić do nowego domu, według zapewnień Dominiki)

Tomasz: budujemy przyszłość ( *nowy wspólny dom), przychodzę do domu, a ty nagle zmieniasz się w osobę która mnie pobiła, podrapała…. Wyrzuca mnie z domu mojego, tak?

Dominika: Tak

Tomasz: Chcę być z Sarą… daj mi Sarę i się wyprowadź…

Dominika: Nie

Tomasz: Ja tutaj wróciłem dla Sary

Tomasz: Jeżeli chcesz Sarę i żebym się wyprowadził to musisz to już zrobić z wnioskiem rozwodowym… to jest chore że mnie zaatakowałaś, że ja przyszedłem z kwiatkiem, bagażem, chciałem ci powiedzieć że chciałem się wprowadzić, nie dałaś mi dojść do słowa, zaczęłaś się szarpać, wyrzuciłaś mnie praktycznie z domu

Dominika: Proszę wyjść stąd, Sorry

Tomasz: a jak Sarę zabierzesz to zadzwonię na policje

Dominika: to jest rozwód, rozumiesz…

Dominika: Ja zabiorę Sarę

Tomasz: ja wezwę policję w tym samym momencie jak zabierzesz Sarę

Dominika: będziesz ją widywał (*Sarę) co dwa tygodnie… tak będzie…moja wola jest taka żebyś dał mi czas i żebyśmy się wprowadzili do tego domu (*nowego) razem

Tomasz: Nie wyrzucaj mi tego bagażu ponownie… zadzwonię na policję że mnie pobiłaś

Dominika: to zgłoś, gówno mnie to obchodzi… no to idź zgłoś… dobrze…nie ma problemu

Tomasz: już dzwonię

Dominika: mam nadzieje że cię stąd zabiorą… wyciągną cię stąd

Dominika: zrobiłeś Sarze traumę

Tomasz: nie zrobiłem Sarze traumy, bo ty mnie pobiłaś mnie całego podrapałaś

Dominika: gówno mnie to obchodzi, pobije cię jeszcze raz bo tu nie powinieneś być, wynoś się stąd

Tomasz: przyszedłem do dziecka, chciałem dziecko uśpić…. Chcę mieszkać z dzieckiem…

Dominika: Nie jeśli chcesz to osiągnąć siła…

Tomasz: ale to nie jest żadna siła

Dominika: Jutro rozpoczynamy proces rozwodowy… ten związek jest over… ja zadzwonię do ludzi którzy cię stąd wyciągną… siłą

Tomasz: to zadzwoń, nie ma sprawy

Dominika: to ja dzwonię na policję w takim razie

Tomasz: Zadzwoń, jeszcze większą traumę Sarze zrobisz

Tomasz: krew mi leci z palca

Dominika: wynoś się stąd

Tomasz: ja chciałem żebyśmy zjedli sobie kolację, przyszedłem z kwiatkiem… przyszedłem tutaj z przyjacielskimi zamiarami, chciałem z tobą usiąść, powiedziałem że się wprowadzam, i chciałem żebyśmy zjedli kolację… idzie jedzenie..

Dominika: zabieraj to jedzenie i wynoś się stąd

Dominka: Jesteś powalony, jesteś nienormalny

Tomasz: Chcę z wami zamieszkać

Dominika: Nie zamieszkasz tutaj

Tomasz: a w domu zamieszkam, za miesiąc będzie ok i zamieszkam?

Dominika: Nie, chuja, już teraz nie zamieszkasz, chuja już teraz nie zamieszkasz

Tomasz: … jak się ma rzeczy do ukrycia i ktoś tu co chwila przychodzi,… nie bij mnie

Dominika: jakie kurwa rzeczy, wynoś się stąd, kto przychodzi?

Tomasz: i ty do kogoś cały czas chodzisz…

Dominika: ty kurwa jesteś powalony…

Tomasz: nie bij mnie…

Dominika: nigdzie do nikogo nie jeżdżę, nic nikogo się nie dzieje,

Tomasz: … to nic dziwnego że ci nie odpowiada nagle że ja się tutaj pojawiłem i wpadłaś w szał… wpadłaś w szał że nagle się przestraszyłaś że nagle nie będziesz mogła robić tego wszystkiego co sobie robisz, tak..

Dominika: nie, bo ja nic nie robię, w tym jest rzecz

Tomasz: i nie będziesz mogła mnie tak strasznie, bezczelnie okłamywać

Dominika: nie, po prostu musisz się stąd wynieść

Tomasz: Nie kop mnie

Dominika: wynoś się stąd, nie chcę cię więcej widzieć

Po tej sytuacji, w trosce o naszą córeczkę, aby dowiedzieć się co dzieje się u niej w domu, postanowiłem (28 stycznia 2019) zamontować kamery w naszym wspólnym mieszkaniu w którym mieszkała żona z córką oraz wynająłem firmę detektywistyczną.

Byłem w szoku!

Już 2 lutego 2019 żona okazywała czynności seksualne z mężczyzną nr.1 (bez brody, Polak, Cezary D.) przy naszym dziecku (namiętne pocałunki przez około godzinę) Sara w tym czasie zachowuje się apatycznie, jest zagubiona. Niestety co było dalej się nie nagrało, nie wiem czy mężczyzna ten został na noc, lecz wiem z później zdobytych dowodów że wielokrotnie uprawiał z moją żoną seks w mieszkaniu gdy Sara spała w pokoju obok (mieszkanie 36m2).

Następnie 6 lutego, 4 dni później, inny mężczyzna, numer 2 (z brodą, Maxim P.) uprawia seks z matką, dziecko śpi obok w pokoju.

Następnie 7 lutego rano kamery zarejestrowały Maxima P. całkowicie obnażonego przy naszej córce, całującego się namiętnie z matką przez około 10 minut (nagrania wideo dostępne).

Następnie dziecko zostało samo a potem mężczyzna wraca i Sara reaguje na niego z przerażeniem gdy wyciąga do niej rękę.

Nagrania z tego dnia gdy Sara jest już pod opieką niani pokazują że Sara bardzo dziwnie się zachowuje, jest zagubiona, (nagrania wideo).

Podjąłem działania. Zdecydowałem że wezmę Sarę na weekend (8-10 luty 2019) do swoich rodziców. Dominice bardzo to odpowiadało, mówiła że sobie „odpocznie”. W trakcie tego weekendu Sara wykazywała napady lęku, budziła się w nocy z krzykiem. Po 3 dniach zaczęła dochodzić do siebie, podchodziła do ludzi z coraz mniejszym dystansem. Nawet zaczęła powoli załatwiać się do toalety a nie do pieluszki.

Również na weekend 8-10 lutego wynająłem firmę detektywistyczna aby śledziła moją żonę gdy ja byłem z córeczką u rodziców (raport detektywistyczny dostępny- wideo i zdjęcia). Dominika w tych dniach dzwoni do mnie i mówi na zakończenie rozmowy „buziaki, rozmawiamy o wspólnym domu do którego mamy się za 2 tygodnie wprowadzić… (nagrania audio dostępne).

Poniżej kilka zdjęć z nagrań wideo z raportu detektywistycznego… centra handlowe Sky Tower, Wroclavia oraz teren budowy naszego nowego domu i seks w mieszkaniu na Podwalu…

11 lutego 2019 poinformowałem Dominikę wraz z moim adwokatem o tym że wiem o narażaniu przez nią Sary na cierpienie psychiczne poprzez okazywanie przez nią oraz obcych mężczyzn (co najmniej dwóch w okresie 4 dni) czynności seksualnych córce. Również tego samego dnia próbowałem z jej oraz moim adwokatem zakończyć sprawę polubownie, powiedziałem że jestem w stanie zatrzymać sprawy karne jeśli Sara będzie pod moją opieką po rozwodzie. Dominika miała inny plan…

Żona dzień później (12 lutego 2019) podjęła pierwszą, nieudaną próbę porwania, odebrania mi dziecka. Przyjechała do Kłodzka, do domu moich rodziców wraz z policją oraz swoją ciocią Renatą B., gdy ja byłem poza domem, myśląc że Sara tam jest. W tym dniu oraz przez kolejne kilka dni, pomimo iż Dominika bezpośrednio wcześniej narażała dobro naszej córeczki, lecz wiedząc że dziecko potrzebuje kontaktu z matką, pozwoliłem na 3 godzinne spotkania matki z Sarą pod moim okiem oraz moich rodziców u nich w domu w Kłodzku.

Następnie pod koniec tygodnia zabrałem Sarę na weekend w góry aby Sara doszła trochę do siebie po traumie przez którą przeszła…. choć wtedy nie wiedziałem jeszcze o molestowaniu oraz przemocy fizycznej ale miałem ja i moja rodzina podejrzenia…

Następnie wróciłem z Sarą do Wrocławia (gdzie od 17 lutego 2019 Sara zamieszkała ze mną w moim wynajętym mieszkaniu) i zorganizowałem psychologa dziecięcego (pana Piotra J.) aby zaczął pracować nad Sarą aby doszła do siebie. Jego opinie, jak również innych psychologów łącznie z biegłym sądowym Stanisławem M.) świadczą o tym że dziecko mogło być molestowane (opinie dostępne).

25 lutego Dominika uprowadziła Sarę, zabierając ją od przeze mnie wynajętej niani, podczas gdy byłem w pracy, do nieznanego mi miejsca pobytu i tam przetrzymywała Sarę bez poinformowania mnie gdzie dziecko przebywa pomimo wielokrotnych próśb oraz tego że Sara płakała że chce się spotkać z tatą (nagrania wideo dostępne z rozmów przez Whatsup). Dopiero wynajęta firma detektywistyczna odnalazła Dominikę i Sarę w nocy (2 marca) w hotelu w Trzebnicy (byłem obecny podczas interwencji) z obcym mężczyzną ( Maximem P.) - (raport detektywistyczny dostępny- wideo i zdjęcia), ale ze względu na system prawny, pomimo mojej pisemnej prośby skierowanej przeze mnie do funkcjonariusza, Dominika nie przekazała mi córki, i dziecko zostało z matką i obcym mężczyzną w pokoju hotelowym do samego rana (notatka policyjna znajduje się w aktach sprawy).

Również w tym okresie porwania, które trwało ponad miesiąc, dziecko było zastraszane, więzione, (niania Joanna Sz. opiekowała się Sarą w trakcie porwania i nie zostałem o tym poinformowany, a co więcej byłem przez nią okłamywany gdy dzwoniłem aby się spytać czy słyszała coś od Dominiki co się dzieje z Sarą) manipulowane, na zmianę głodzone bądź faszerowane słodyczami, separowane celowo od ojca w celu osiągnięcia jak największych korzyści w sprawie rozwodowej o którą wnioskowała i złożyła pozew Dominika (nagrania video dostępne).

Na jednym nagraniu widać jak Sara atakuje swoją rówieśniczkę i wyrywa jej kabanosa którego połyka w pośpiechu w całości.

Na innych nagraniach widać jak Sara cały czas je słodycze, również nie odpowiada na najprostsze pytania taty (co jadła na obiad, gdzie była na spacerze, co jadła na kolacje) czeka najpierw i patrzy na mamę czy może odpowiedzieć bądź czeka aż mama odpowie za nią, ponieważ tak bardzo była zastraszana oraz zmanipulowana przez Dominikę oraz inne uczestniczki porwania, Ewelinę W., Joannę Sz. oraz najprawdopodobniej Renatę B. oraz Maxima P., mężczyznę który obnażał się przy mojej córce, oraz jak później się okazało bił i molestował moją córeczkę.

W trakcie porwania Dominika i Sara mieszkają u jej kuzynki, Eweliny W. na strychu na 6 metrach kwadratowych na materacu przez około 35 dni… tylko po to aby wpłynąć na sprawę rozwodową.

Transkrypcja z części nagrań wideo z okresu porwania (łącznie jest 47 dni) poniżej (nagrania wideo dostępne):

Nagranie z porwania NR. 28_02_19 (Dzień 4 porwania)

Pierwsze nagranie jest z 4 dnia po porwaniu córki przez matkę, po tym jak córka spędziła 2 tygodnie z tatą, po tym jak wcześniej była narażona na tramę, obnażanie się oraz okazywanie czynności seksualnych przy niej przez obcych mężczyznę oraz matkę, oraz znęcanie się nad nią psychiczne przez jej matkę, Dominikę B..

Sara na nagraniu jeszcze odpowiada na większość pytań taty i mamy ponieważ przez 2 tygodnie gdy była pod opieką ojca, była też pod opieką psychologa dziecięcego, aby pomóc dziecku po wielkiej traumie przez którą przeszła.

TATO OD MOMENTU PORWANIA PRZEZ MATKĘ (25/02/19), NIE WIE GDZIE było PRZETRZYMYWANE DZIECKO. Na tym nagraniu matka celowo kieruje kamerę w niebo.

Minuta nagrania 3.29-5.32 : Tata prosi mamę o rozmowę i ustalenia w sprawie spotkania się z dzieckiem. Dominika mówi że się zgadza.

Minuta nagrania 5.18-5.32 : Sara mówi do taty „I LOVE YOU” to taty i wysyła buziaczki

Nagranie z porwania NR. 03_03_19 (Dzień 7 porwania)

NAGRANIA PO NOCY DZIECKA Z OBCYM MĘŻCZYZNĄ I MAMĄ W POKOJU HOTELOWYM W HOTELU TRZEBNICA- najprawdopodobniej w obecności dziecka dochodziło do czynności seksualnych, możliwe że dziecko było też molestowane. OBCY MĘŻCZYZNA ZNAJDUJE SIĘ RANO W AUCIE Z DZIECKIEM I MATKĄ.

Minuta nagrania 0.50-1.00 : Sara je lizaka

Minuta nagrania 1.05-1.27 : Sara mówi „HELP!!!” do taty!!!

Minuta nagrania 1.40-1.48 : Na pytanie czy jedzie z nimi jakiś pan mama kończy rozmowę i się rozłącza (RAPORT DETEKTYWISTYCZNY WCZEŚNIEJ DOŁĄCZĄCZONY DO SPRAWY POTWIERDZA IŻ OBCY MĘŻCZYZNA ZNAJDOWAŁ SIĘ W AUCIE, KIEROWAŁ NIM).

Minuta nagrania 2.53-3.40 : Sara płacze bo mama nie pozwala na spotkanie z tatą

Minuta nagrania 4.06-5.01 : Tato mówi że wszystko będzie ok do Sary i że bardzo ją kocha. Sara mówi „Thank you”

Minuta nagrania 5.55-6.15 : Sara mówi do taty „I LOVE YOU” to taty i „KISS KISS”

Minuta nagrania 6.35-6.38 : Sara mówi do że za nim tęskni

Nagranie z porwania NR. 04_03_19 (Dzień 8 porwania)

Minuta nagrania 2.47-3.00 : Sara mówi „I LOVE YOU” to taty i że go kocha

Minuta nagrania 7.25-7.38 : Sara mówi „I LOVE YOU” to taty

Minuta nagrania 3.25-3.54 : Sara prosi mamę o spotkanie z tatą. Mama odpowiada że ok, ale nigdy nie pozwoliła na spotkanie. Sara mówi że tęskni za tatą

Nagranie z porwania NR. 05_03_19 (Dzień 9 porwania)

Minuta nagrania 7.25-7.42 : Sara mówi „I LOVE YOU” to taty

Nagranie z porwania NR. 06_03_19 (Dzień 10 porwania)

Minuta nagrania 4.10-7.06 : Sara nie odpowiada na pytania i czeka na odpowiedź i pozwolenie od mamy

Minuta nagrania 7.25-7.38 : Sara mówi „I LOVE YOU” to taty

Nagranie z porwania NR. 07_03_19 (Dzień 11 porwania)

Minuta nagrania 2.43-3.50 : Sara nie pamięta co jadła, co robiła w ciągu dnia, czeka na odpowiedź od mamy.

Nagranie z porwania NR. 08_03_19 (Dzień 12 porwania- część pierwsza)

Minuta nagrania 6.15-7.10 : Sara, czeka na odpowiedź od mamy, patrzy dziwnym wzrokiem, kiedy tata pyta czy pójdzie dzisiaj na rowerek

Minuta nagrania 7.45-8.10 : Sara mówi „I LOVE YOU” i mówi „PAPA” to taty dopiero jak mama pozwoli

Nagranie z porwania NR. 08_03_19pt2 (Dzień 12 porwania- część druga)

Minuta nagrania 4.47-5.05 : Sara je lizaka którego dostała od mamy aby mówiła lub robiła to co mama karze. SARA W TYM CZASIE WRACAŁA Z MAMĄ ZE SPOTKANIA Z MĘZCZYZNĄ KTÓRY WCZEŚNIEJ OBNAŻAŁ SIĘ PRZY NIEJ

Minuta nagrania 5.25-5.31 : Sara mówi że tęskni za tatą

Minuta nagrania 6.43-7.31 : Sara nie odpowiada na pytanie taty gdzie była

Minuta nagrania 7.20-7.31 : Dominika nie pozwala na spotkanie taty z dzieckiem

Minuta nagrania 8.19-8.30 : Sara mówi do taty „KISS KISS” i „I LOVE YOU”

Nagranie z porwania NR. 09_03_19 (Dzień 13 porwania- część pierwsza)

Minuta nagrania 4.51-7.05 : Sara chce aby tata przywiózł je butki balerinki, ale mama się nie zgadza, tata mówi że kupi nowe, Sara płacze, tato mówi do Sary aby się nie przejmowała, prosi mamę o spotkanie z Sarą

Minuta nagrania 7.07-8.15 : Dominika dalej zabrania ojcu spotkania z córką. Dominika umówiła spotkanie ze swoim adwokatem na poniedziałek (11.03.19) abym podpisał się pod jej warunkami rozwodowymi po inaczej nie zobaczy dziecka. Dlatego też matka porwała córkę aby zmusić ojca do podpisania jej warunków rozwodowych. SARA PŁACZE BO CHCE SIĘ SPOTKAĆ Z TATĄ!

CÓRKA ANI ŻONA NIGDY NIE BYŁA W JAKIKOLWIEK SPOSÓB SKRZYWDZONA PRZEZ TATĘ.

Minuta nagrania 11.37-11.56 : Sara chciała by pojechać do babci i dziadka- rodziców taty

Minuta nagrania 13.32-14.25 : Sara jest bardzo zagubiona po tym jak mama na chwilę rozłączyła rozmowę z tatą. Sara podbiega do telefonu i bez powodu rozłącza połączenie z tatą

Nagranie z porwania NR. 09_03_19pt.2 (Dzień 13 porwania- część druga)

Minuta nagrania 3.30-5.06 : Sara nie odpowiada na pytania taty, jest zagubiona, nie wie co ma odpowiedzieć, zaczyna mówić gigi gugu. Dopiero mama za nią odpowiada.

Minuta nagrania 4.48-6.20 : Sara nie odpowiada na pytania taty ani już nawet na pytania mamy, jest bardzo zagubiona, nie wie już co może a czego nie może mówić.

Nagranie z porwania NR. 10_03_19 (Dzień 14 porwania)

Minuta nagrania 3.30-3.20 : Sara nie odpowiada na pytania taty, jest zagubiona, nie wie co i jak ma odpowiadać, czeka na odpowiedź mamy.

Minuta nagrania 5.52-6.36 : Na pytanie od taty co jadła na obiadek, Sara lub mama rozłącza rozmowę.

Minuta nagrania 6.42-7.25 : Na pytanie moje do Dominiki kiedy będę mógł się spotkać z Sarą, Dominika twierdzi że jutro jak będzie wszystko ustalone (warunki ugody, jej wersji, podpisane u jej adwokata- SZANTAŻ) a następnie Dominika rozłącza rozmowę gdy mówię że nigdy nie zabrałem jej dziecka, tylko ona to zrobiła i porwała córkę.

Minuta nagrania 7.24-8.25 : Po tym jak Dominika rozłącza rozmowę, po chwili Dominika ZDENERWOWANA łączy się ze mną ponownie, Sara znowu mówi gugu gaga, a mama twierdzi że Sara nie chce zemną rozmawiać bo zadaje jej dziwne pytania.

SARA BARDZO SIĘ ZMIENIŁA OD MOMENTU PORWANIA PRZEZ MAMĘ.

Nagranie z porwania NR. 12_03_19 (Dzień 16 porwania)

Minuta nagrania 2.00-2.32 : Sara tęskni, chce spotkać się z tatą, jest smutna że taty nie ma

Nagranie z porwania NR. 16_03_19 (Dzień 20 porwania)

Minuta nagrania 3.00-5.05 : Dominika dalej ogranicza tacie czas na rozmowy z córką i Dominika dalej zakazuje spotkania taty z Sarą. DOMINKA ZNOWU STAJE SIĘ AGRESYWNA W STOSUNKU DO OJCA.

Nagranie z porwania NR. 19_03_19 (Dzień 23 porwania)

Dzień po pierwszej rozprawie rozwodowej w sądzie gdzie sąd nic nie zarządził i zostawił dziecko przy matce, pomimo iż drastyczne sceny i zachowania do których dopuściła się matka przy córce zostały wspomniane.

Pomimo że sąd nie ograniczył ojcu ani nie dał matce żadnych większych praw do dziecka, matka wciąż ogranicza ojcu spotkania z dzieckiem.

!!!CÓRKA NIE WIDZIAŁA OJCA OD 23 DNI!!!

Ograniczenia te są tylko i wyłącznie wolą matki- nie ma żadnego innego powodu niż ten aby zniszczyć więź dziecka z ojcem aby wpłynąć w ten sposób negatywnie na sprawę rozwodową dla ojca!

Minuta nagrania 0.10-1.50 : Sara jest bardzo smutna że nie zobaczyła się z tatą. Matka celowo ogranicza czas ojcu z dzieckiem. MAMA MÓWI PRZY SARZE ŻE SARA JEST SMUTNA BO MUSI ROZMAWIAĆ Z TATĄ!

Minuta nagrania 4.20-4.48 : Tata prosi mamę aby wróciła z dzieckiem do jej mieszkania, ponieważ dziecko aktualnie mieszka z mamą na 6 metrach kwadratowych w skrajnych warunkach na materacu na strychu. Dominika obwinia ojca przy córce że to on doprowadził do tej sytuacji!!!

Minuta nagrania 7.00-7.27 : Tata prosi mamę o spotkanie na następny dzień w centrum handlowym Magnolia. Na drugi dzień do spotkania nie doszło…

Minuta nagrania 9.15-9.25 : Dominika PONOWNIE obwinia Ojca przy córce że to on doprowadził do tej sytuacji!!!

Znowu jest AGRESYWNA

Nagranie z porwania NR. 20_03_19 (Dzień 24 porwania)

Minuta nagrania 2.40-3.25 : Sara znowu nie wie co jadła

Minuta nagrania 3.30-4.12 : Sara mówi że też kocha tatę i że tęskni za babcią i dziadkiem i że chce się z nimi spotkać.

Reszta nagrań z porwania nie przebrana ze względu na brak czasu…

Nie było żadnych innych powodów na jakiekolwiek ograniczenia, z wyjątkiem, iż matka chce w ten sposób wpłynąć pozytywnie na wynik swojej sprawy rozwodowej oraz karnych, zniszczyć więź córka – tata.

Następnie Dominika pod koniec marca 2019 wróciła z córką do naszego wspólnego mieszkania na ul. Podwale 2, w którym bezprawnie wymieniła zamki aby uniemożliwić mi do niego wstęp oraz abym nie miał kontroli nad tym co dzieje się z moją córka.

Działanie to było celowe aby wykorzystać w sprawie rozwodowej fakt iż miejsce zamieszkania matki jest miejscem zamieszkania dziecka, co spowodowało że na drugiej rozprawie w sprawie rozwodowej, Dominika mogła mi ograniczyć spotkania z córką, według własnej opinii, a wysoki sąd ( Elżbieta K.) od razu tą sytuację wykorzystał na korzyść matki.

Zadecydowała że mogę widywać się z córką we wtorki i czwartki od 16.30 do 18.30 ale nie mogę opuszczać terenu budynku mieszkalnego Odra Tower na Podwalu. Dodatkowo, po negocjacjach mojego adwokata z Dominiką, Dominika zgodziła się ona na to abym zabierał Sarę ze sobą w soboty od 10.00 do 18.00 ale nie mogę opuszczać terenu miasta Wrocław.

Więc jak widać, działania Dominiki miały na celu przede wszystkim ograniczanie kontaktów dziecka z ojcem aby wpływać i niszczyć więź ojciec- córka co bezpośrednio przyczynia się dla sprawy rozwodowej Dominiki.

Dominika w pełni zdaje sobie sprawę z mojej wielkiej miłości do córki i mojej córki do mnie, naszej ogromnej więzi emocjonalnej, i wykorzystuje to i od początku wykorzystywała aby mieć z tego powodu korzyści różnego rodzaju. (Czas wolny, korzyści materialne – wyprowadzenie przez Dominikę ze wspólnego konta ponad 80 tysięcy złotych- sprawa zgłoszona na policji, kradzież 15 tysięcy funtów z naszego schowka-sprawa zgłoszona na policji) oraz aktualnie i przede wszystkim w celu osiągnięcia korzyści związanych toczącą się sprawą rozwodową i karną, tj. praw do dziecka, uniknięcia odpowiedzialności za świadome zgadzanie się na bicie i molestowanie Sary przez Maxima P., i późniejszego podziału majątku.

Na drugiej rozprawie rozwodowej (5 kwietnia 2019) Elżbieta K. (sędzina, która od początku była stronnicza i nie dała mi oraz moim adwokatom dojść do słowa), twierdziła że zapoznała się z dowodami dotyczącymi obnażania się obcych mężczyzn przy mojej córce, zadzwoniła telefonem komórkowym w trakcie trwania rozprawy do biegłego Stanisława M. i umówiła w trybie ekspresowym ( za 7 dni) nasze spotkanie z biegłym w celu oceny naszych zdolności wychowawczych i więzi Sary z rodzicami co miało zadecydować z kim dziecko zostanie co najmniej na czas trwania sprawy rozwodowej) i stwierdziła że do czasu kolejnej rozprawy dziecko powinno zostać z matką ponieważ miejsce zamieszkania matki jest miejscem zamieszkania dziecka i zakończyła rozprawę.

Moi adwokaci byli w szoku.

Tego samego dnia Maxim P. zabrał moje dziecko i żonę i gdzieś razem pojechali autem (nagranie video oraz audio). Dominika starała się teraz zrobić z Maxima P. na siłe swojego partnera oraz opiekuna mojej córki. Maxim P. spędza więcej czasu z moją córką niż ja, chociaż prawnie nie mam żadnych ograniczeń i równe prawa do opieki nad dzieckiem!

To był piątek. W sobotę (6 kwietnia 2019) jest moje pierwsze spotkanie z córką po tym jak Sara nie widziała taty przez 47 dni. Spotkanie od 10-18 tej. Sara na początku jest trochę zagubiona, zdezorientowana. Po około 2 godzinach w moim mieszkaniu ze mną i moją rodziną zaczyna nabierać pewności siebie, śmiać się, przytulać do taty i dziadków, całować, bawić. (nagrania video).

Następnie po obiedzie spędzamy wspólnie super czas na placu zabaw a następnie jedziemy z Sarą do Dolnośląskiego Centrum Psychoterapii na ulicy dyrekcyjnej, lecz wcześniej spędzamy pół godziny na tamtejszym placu zabaw, czekając na wizytę. Opis zachowania dziecka (opinia psychologa dziecięcego dostępna) książkowo stwierdza podejrzenie że Sara mogła być molestowana. Już w okresie Świąt Bożego narodzenia moja mama zauważyła dziwne ślady, siniaki na ciele Sary (okolice kostek) oraz mocno zaczerwienione miejsca intymne... lecz wtedy nie mogliśmy podejrzewać że Sara mogła przejść przez … piekło… ale o tym później….

Następnie po spotkaniu z psychiatrą tego samego dnia spotkaliśmy się z Sarą z naszymi znajomymi i ich dziećmi, rówieśnikami Sary na rynku wrocławskim. Sara jest w końcu szczęśliwa, dzieci świetnie się bawią…

Zbliża się godzina 17.20. Informuję Sarę że musimy iść do mamy do domu. Nagle Sara staje się agresywna w stosunku do koleżanek. Gdy wziąłem ją na ręce zaczęła mamrotać pod nosem Imiona dziewczynek, mówić że boi się wrócić do domu (zeznanie pisemne świadków dostępne). Całą drogę nie mogę uspokoić córeczki. Pod domem matki kupiłem jej loda aby ją uspokoić… wiedziałem że muszę oddać Sarę matce bo takie było mediacyjne postanowienie sądu a mam już podejrzenia że coś jest nie tak… powiązania sądowe Dominiki rodziny?… Ale narazie nie mam dowodów. Jestem załamany. Ale wiem że muszę działać, dla dobra mojej córeczki…

Przygotowuje się do spotkania z biegłym sądowym, Stanisławem M. powołanym telefonicznie na rozprawie przez Elżbietę K. Spotkanie jest 12 kwietnia…

W międzyczasie mam dwa, dwu-godzinne spotkania z córeczką, która nie widziała taty 47 dni. Są jej urodziny. Organizuję jej szybkie urodziny u znajomych w bloku bo zaraz muszę oddać dziecko matce…(nagranie wideo).

W międzyczasie, (od dnia 15 lutego) składałem nowe dowody w sprawie na policji, w prokuraturze, sądzie… czas leciał.. cały czas jestem zwodzony, ignorowany. Cały czas słyszałem tylko że postępowania są w toku…. moja córeczka dalej przebywa z matką i Maximem P.… jestem przerażony… ale mam jeszcze wciąż wiarę w „system”

!!! W międzyczasie ja (ojciec) zostaje pobity przez Maxima P. przy mojej córeczce (7 maja 2019) podczas mojego spotkania z córką we wtorek.!!! (nagranie wideo dostępne)

Jest to prowokacja zaaranżowana przez matkę, jednak ja się nie daje podpuścić (nagranie wideo oraz opinie lekarskie i obdukcje dostępne). Dochodzi do średniego uszczerbku na zdrowiu- od 3 miesięcy do 3 lat więzienia- obdukcja i opinie lekarskie na policji. Nic się nie dzieje w sprawie…


Zawiadomienie złożone na policji

„Uzasadnienie"

W dołączonych do niniejszego pisma wydrukach wiadomości z komunikatora whatsapp, przetłumaczonych przez tłumacza przysięgłego, Dominika B. wielokrotnie opisuje przemoc fizyczną i psychiczną Maxima P. wobec małoletniej Sary B.. Treść rozmów wskazuje na podejrzenie również molestowania seksualnego małoletniej Sary B..

Szczególnie w trakcie rozmowy w dniu 17.12.2018 r. Dominika B. oskarża Maxima P. o zniszczenie łóżeczka małoletniej Sary B., która musiała spać na materacu na podłodze. Do wiadomości dołączono załączone zdjęcie dziecka.

Ponadto Dominika B. wprost piszę o Maximie P. jako o „Krzywdzicielu dziecka („Child abuser”), jednocześnie w treści wiadomości z dnia 17.12.2018 r. godz. 15.11 stwierdzając „Nie myśl, że zapomniałam jak podniosłeś rękę na Sarę („Do not think i forgot you put your hannds on sara”).”

Okoliczności te jednoznacznie korespondują z dotychczas zgromadzonym materiałem dowodowym, wskazującym na podejrzenie popełnienia przez Maxima P. i Dominikę B. przestępstwa na szkodę małoletniej Sary B..

Dodatkowo w dniu 25.05.2019 r. lekarz badający Sarę zdiagnozował u niej stan zapalny skóry okołoodbytniczej, co w połączeniu z pogarszającym się stanem psychiki dziecka również wskazuje na ryzyko dopuszczania się molestowania i nękania małoletniej przez osoby podejrzane.

Dowód: orzeczenie lekarskie

Najbardziej relewantne wiadomości z załączonych:

1. wiadomość z dnia 26.08.2018 r. godz. 19.33. Dominika B. pisze do Maxima P.: „Za-chowaj (oszczędź) Sarę”

2. wiadomość z dnia 26.08.2018 r. godz. 21.41. Dominika B. pisze do Maxima P.: „(boję się) szczególnie ciebie”

3. wiadomość z dnia 26.08.2018 r. godz. 21.42. Dominika B. pisze do Maxima P.: „boję się ciebie”

4. wiadomość z dnia 26.08.2018 r. godz. 21.42. Dominika B. pisze do Maxima P.: „bar-dzo boję się o Sarę”

5. wiadomość z dnia 26.08.2018 r. godz. 22.12. Dominika B. pisze do Maxima P.: „Ni-gdy cię więcej nie uderzę, chyba że ja albo Sara będziemy zagrożone”

6. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 13.42; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Zma-nipulowałeś mnie i Sarę”

7. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 13.42; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Obie przez ciebie boimy się o życie”

8. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 13.43; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Wy-łącznie dla zabawy”

9. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 13.48; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Sa-ra ciągle budzi się w nocy i krzyczy. I ja czuję się tak samo”

10. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 13.48; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Ty będziesz imprezował, podczas gdy ja muszę uporządkować swoje życie po bałaganie, który zostawiłeś”

11. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 13.50; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Zmanipulowałeś mnie, żebym ci uwierzyła. Zmusiłeś Sarę, żeby ci zaufała”

12. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 13.50; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Rozbiłeś mnie, moje dziecko i mój dom”

13. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 13.51; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Nic nie zostawiłeś za sobą… nic.

14. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 13.51; Maxim P. pisze do Dominiki B.: „Zamknij się kurwa”

15. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 13.51; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Do-prowadziłeś mnie do punktu, w którym boje się być we własnym domu”

16. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 13.51; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Mam sny, jak jesteś w moim salonie, po tym wszedłeś tu na siłę”

17. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 14.13 Dominika B. pisze do Maxima P.: „Czy wiesz co czułam, gdy zabrałeś to łóżko na dół?”

18. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 14.13 Dominika B. pisze do Maxima P.: „Nisz-czysz to dalej?”

19. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 14.13 Dominika B. pisze do Maxima P.: „To było pierwsze łóżko Sary. Czułam się rozdarta”

20. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 14.16 Dominika B. pisze do Maxima P.: „Co ona Ci zrobiła, że śpi teraz na podłodze?”

21. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 14.16 Dominika B. pisze do Maxima P.: „Co ci zrobiła mała Sara?”

22. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 14.17 Dominika B. pisze do Maxima P.: „Oszukiwałeś, A potem biłeś mnie strasznie”

23. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 14.23 Dominika B. pisze do Maxima P.: „Znisz-czyłeś mój dom”

24. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 14.23 Dominika B. pisze do Maxima P.: „Grasz w grę, w której ja jestem ofiarą. Niedobrze mi się robi. Patrz, co zrobiłeś”

25. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 14.37 Dominika B. pisze do Maxima P.: „Oszu-kiwałeś i uderzyłeś mnie pierwszy”

26. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 15.03; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Miałeś czelność połamać łóżko małej Sary, a to ty jesteś oszustem”

27. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 15.03; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Bóg jeden wie, co robiłeś nocami”

28. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 15.06; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Jesteś oszustem. Damski bokser.”

29. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 15.06; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Krzywdziciel dziecka („Child abuser”)

30. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 15.11; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Nie myśl, że zapomniałam jak podniosłeś rękę na Sarę („Do not think i forgot you put your hannds on sara”).”

31. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 15.11; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Jak krzyczała, gdy odgrodziłeś ją ode mnie”

32. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 15.12; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Jak krzyczała, gdy zabrałeś ją i rozwaliłeś łóżko”

33. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 15.13; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Ni-gdy nie zapomnę. I ona też nie”

34. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 15.13; Dominika B. pisze do Maxima P.: „I przypominamy to sobie każdego dnia, spoglądając na pokój z materacem na podłodze”

35. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 15.14; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Myślę jak pozbyć się połamanych kawałków, które ustawiliśmy w hallu”

36. wiadomość z dnia 17.12.2018 r. godz. 15.42; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Oszukujesz i bijesz i niszczysz”

37. wiadomość z dnia 30.11.2018 r. godz. 17.15. Dominika B. pisze do Maxima P.: „Nie pozwalam Ci zbliżać się do Sary”.

38. wiadomość z dnia 30.11.2018 r. godz. 17.19 Dominika B. pisze do Maxima P.: „Ude-rzyłeś mnie w głowę wiele razy zeszłej nocy, Jesteś niczym”.

39. wiadomość z dnia 27.01.2019 r. godz. 22.20; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Po wielu miesiącach wykorzystywania psychicznego i fizycznego odkryłam dzisiaj na-prawdę, jaką osobą jesteś. Rzeczy, które mówiłeś o mnie innym, obrzydliwe rzeczy, które robiłeś. Odkryłam, kim naprawdę jesteś. Wszystkie dobre momenty były kłam-stwem. Wstydzę się sama siebie, że kiedykolwiek miałam z tobą kontakt. Jesteś przy-czyną całego zła w moim i Sary życiu. Wyrzucam cię całkowicie z mojego życia”

40. wiadomość z dnia 06.02.2019 r. godz. 12.31; Dominika B. pisze do Maxima P.: „Ude-rzenie mnie i zrobienie tego, co zrobiłeś ostatniej nocy, to ostatni gwóźdź do trumny”

Dziecko było w otoczeniu Maxima P. już w lutym 2018, wielokrotnie bite, możliwe że już wcześniej molestowane (zdjęcie z początku 2018 r. poniżej).

!!! SARA NIGDY NIC NIKOMU NIE WSPOMNIAŁA O INNYCH MĘŻCZYZNACH AŻ DO 10 LUTEGO 2019 gdy była już ze mną gdy odebrałem córeczce matce na kilka dni- (zdjęcia)

Jak bardzo musiała być zastraszona przez matkę!!!:

Sara wciąż jest narażana (sms, zdjęcia, nagrania rozmów audio). Sara ponownie była pobita 19 tego i 22 maja 2019!!!

Proszę o pomoc dla mojej córeczki… sąd, prokuratura, policja… zawiodły

Postanowienie sądu ze środy, 25/06/19!!!!:

Sygn. akt XIII …..

POSTANOWIENIE

Dnia 25 czerwca 2019 r.

Sąd Okręgowy we Wrocławiu – Wydział XIII Cywilny Rodzinny

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSO Elżbieta K.

po rozpoznaniu w dniu 25 czerwca 2019 r. we Wrocławiu

sprawy z powództwa Dominiki B.

przeciwko Tomaszowi B.

o     r o z w ó d

w przedmiocie wniosku stron o zabezpieczenie pieczy nad małoletnią Sarą B. i kontaktów

postanawia:

I. udzielić zabezpieczenia roszczeniu stron na czas trwania procesu w ten sposób, że powierzyć wykonywanie pieczy nad małoletnią Sarą B. ur. 2016 r. pozwanemu Tomaszowi B.;

II. ustanowić nadzór kuratora nad sposobem wykonywania pieczy nad dzieckiem zobowiązując go do składania Sądowi cotygodniowych sprawozdań z wykonywanego nadzoru;

III. udzielić zabezpieczenia na czas trwania procesu w ten sposób, że ustalić kontakty powódki Dominiki B. z małoletnią: - w okresie od 1 do 31 lipca 2019 r. poza miejscem zamieszkania małoletniej bez obecności ojca,
- zaś w okresie od 1 sierpnia 2019 r. powódka Dominika B. będzie miała prawo do codziennych kontaktów z córką w godz. od 16:00 do godz. 19:00 poza miejscem zamieszkania małoletniej bez obecności ojca;

IV. w pozostałym zakresie wnioski oddalić.

Co więcej… dziś, 01/07/2019 Dominika B. porwała moją córeczkę po raz kolejny, tym razem z przedszkola, pomimo zakazu opiekunek…

Dzielnicowy, który „prowadzi” (żart… długa historia) niebieską kartę Dominiki B. przyjechał na interwencję na moją prośbę stwierdził że nie odbierze mojego zawiadomienia o porwaniu z przedszkola, i pojechał…

CÓRKA JEST Z MATKĄ, MATKA ZABRAŁA DZIECKO, NIE WIEM GDZIE JEST I NIE MAM Z CÓRECZKĄ KONTAKTU!!! POLICJA NIC NIE ROBI!!!


CAŁA NADZIEJA W OPINII PUBLICZNEJ I MEDIACH- PROSZĘ ROZSYŁAJCIE HISTORIE SARY B. PO WSZYSTKICH ZNAJOMYCH.

URATUJMY SARĘ ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO, A JAK OSTANIE KILKA TYGODNI POKAZAŁO W MEDIACH>>> DLA NIEKTÓRYCH DZIECI BYŁO ZA PÓŹNO!!!!!!!!


SPRAWA MA DRUGIE DNO


ALE JEŚLI CHCECIE O NIM USŁYSZEĆ NAJPIERW HISTORIA SARY MUSI TRAFIĆ DO JAK NAJWIĘKSZEJ ILOŚCI LUDZI… WIĘC JEŚLI CHCECIE JĄ USŁUSZEĆ POMÓŻCIE SARZE PROSZĘ W IMIENIU MOJEJ CÓRECZKI!!!


Nowe fakty w sprawie!!!

Sąd wydaje uzasadnienie do postanowienia o przyznaniu pieczy Ojcu z dnia 25 czerwca 2019...

NIEWIARYGODNE POSTANOWIENIE SĄDU!!!... SĄD ODDAJE DZIECKO MATCE?!!!


03/08/2019 Nowe fakty w sprawie!!!

PROKURATURA I POLICJA ODMAWIAJĄ WSZCZĘCIA POSTĘPOWAŃ KARNYCH skierowanych w stronę matki i jej kochanków… nikt nie myśli o ochronie 3 letniej córeczki… powiązania rodzinne???!!!

A dowody są niepodważalne… złożyłem odwołania… Może ktoś zacznie chronić dziecko a nie matkę!


Sprawy karne zakopywane pod dywan.... czyżby z powodu powiązań rodzinnych...???!!!

Matka nie oddała mojego aniołka łamiąc tym samym postanowienie sądu... Nie dba o dobro naszej córeczki... A Sara wciąż nie ma kontaktu z tatą...


09/08/2019 Nowe fakty w sprawie!!!

Fałszywe zeznania matki oraz dzielnicowy który ma zeznawać w sprawie- czyżby ktoś chciał zaszkodzić ojcu Sary który stara się uchronić córeczkę przed dalszą krzywdą ze strony matki??!!!